Miesięczne archiwum: Październik 2009

Antropologia zaangażowana (!)

Mniej więcej rok temu odbyła się w Krakowie konferencja pt. „Antropologia zaagnażowana(?)”. Poniżej został zamieszczony fragment podsumowujący moje wsytąpienie:
 Słynna debata na łamach (op. cit.) miała miejsce pięć lat temu, padło wtedy wiele wiele ciekawych propozycji, ale odnoszę wrażenie, że od tego czasu niewiele zmieniło się w polskiej antropologii. Tak jakby wiele z tych postulatów powstało na rzecz debaty, a po jej zakończeniu umarło śmiercią tragicznie naturalną. Co prawda antropologia zaangażowana na polskich uniwersytetach gości, ale ciągle jako jeden z tematów na zajęciach z antropologii współczesnej. Samym zajęciom nieustannie towarzyszy pytanie, czy czy antropolog powinien być zaangażowany, czy powinien zabierać głos w debacie publicznej, pracować poza akademią, czy może lepiej dla dla niego/dla świata aby pozostał… jaki? neutralny? naukowy? Brakuje wskazówek, w jaki sposób mamy być zaangażowani, jeśli chcemy się angażować czy w jaki sposób wykorzystywać wiedzę antropologiczną poza uniwersytetem… bo póki co, przekaz jest jasny, mamy tego nie robić! Choć oczywiście ta konferencja niejako przeczy temu o czym mówię, to jednak charakterystyczne jest to, że inicjatywa wyszła przede wszystkim ze środowisk studenckich i jest skierowana głównie do studentów. Poza tym nie bez znaczenia jest fakt, że w samym tytule konferencji zawarty jest znak zapytania.
Michał Buchowski zauważył kiedyś, iż antropologia może i powinna być różnorodna, jednocześnie i symboliczna, i kognitywna, i neomarksistowska, i krytyczna, i refleksyjna, i feministyczna, i postmodernistyczna, i postkolonialna, i postsocjalistyczna, i historyczna… ale również i zaangażowana, i stosowana. Jednak jeśli chcemy mieć w Polsce antropologię zaangażowaną, czy stosowaną to musimy sobie ją wykształcić. Zatem uczmy samych siebie i innych (chociażby na błędach) w jaki sposób taką antropologię uprawiać! A jeśli ktoś nie ma takich możliwości to, powtarzając za Joanną Tokarską-Bakir, niech „skacze sam”, bez oglądania się na innych. 
Antropologia może mówić o ważnych dla ludzi kwestiach, może być zawodem, ale na to, aby ludzie chcieli nas wysłuchać czy zatrudnić musimy sobie zasłużyć.Poprzez zangażowanie badawcze w problemy społeczne powinniśmy wypracować sobie miejsce w dyskursie publicznym, a nie czekać, aż zostanie nam ono z góry dane.
Wystąpienie wywołało wiele kontrowersji. Przez niektórych zostało nazwane manifestem. Czy nim rzeczywiście było, trudno orzec… ostatecznie jedyne co zaproponowałam, to tzw. „praca u podstaw”… a to być może za mało, jak na program „nowego pokolenia”. Sama jednak postanowiłam swoje idee wcielić w życie. Stąd ten blog, a przede wszystkim fakultet, do którego blog nawiązuje.

Czytaj dalej

Opublikowano antropologia zaangażowana | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Świadomie Niezaangażowani

Polska antropologia, używając słów Wojciecha Burszty, to co najmniej 100 kwiatków, które różnią się pięknie. Jednak mimo tej „pięknej” różnorodności polityczny i społeczny wymiar antropologicznej refleksji nie znajduje uznania. Dyskusja o sensie i możliwościach stworzenia antropologii zaangażowanej w Polsce wywołana na … Czytaj dalej

Opublikowano antropologia stosowana, antropologia zaangażowana, fakultet | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Etnologia? …a co to takiego?

Ilu z Was musiało odpowiadać na tego rodzaju pytania? Czasem w takich sytuacjach pomocne może być hasło „etnografia”, choć i ono przywodzi ludziom na myśl zaskakujące  dla Etnologa obrazy (skanseny, wycinanki łowickie, dziergane na szydełku stringi, Cejrowskiego etc.). Mniej pomocna jest … Czytaj dalej

Opublikowano polska antropologia | Otagowano , , | 2 komentarze

Witaj, świecie!

Welcome to WordPress.com. This is your first post. Edit or delete it and start blogging!

| Dodaj komentarz