Antropologia zaangażowana (!)

Mniej więcej rok temu odbyła się w Krakowie konferencja pt. „Antropologia zaagnażowana(?)”. Poniżej został zamieszczony fragment podsumowujący moje ówczesne wsytąpienie „Etnologia? A co to takiego?”:

Słynna debata na łamach (op. cit.)” miała miejsce pięć lat temu, padło wtedy wiele wiele ciekawych propozycji, ale odnoszę wrażenie, że od tego czasu niewiele zmieniło się w polskiej antropologii. Tak jakby wiele z tych postulatów powstało na rzecz debaty, a po jej zakończeniu umarło śmiercią tragicznie naturalną. Co prawda antropologia zaangażowana na polskich uniwersytetach gości, ale ciągle jako jeden z tematów na zajęciach z antropologii współczesnej. Samym zajęciom nieustannie towarzyszy pytanie, czy czy antropolog powinien być zaangażowany, czy powinien zabierać głos w debacie publicznej, pracować poza akademią, czy może lepiej dla dla niego/dla świata aby pozostał… jaki? neutralny? naukowy?

Brakuje wskazówek, w jaki sposób mamy być zaangażowani, jeśli chcemy się angażować czy w jaki sposób wykorzystywać wiedzę antropologiczną poza uniwersytetem… bo póki co, przekaz jest jasny, mamy tego nie robić! Choć oczywiście ta konferencja niejako przeczy temu o czym mówię, to jednak charakterystyczne jest to, że inicjatywa wyszła przede wszystkim ze środowisk studenckich i jest skierowana głównie do studentów. Poza tym nie bez znaczenia jest fakt, że w samym tytule konferencji zawarty jest znak zapytania.

Michał Buchowski zauważył kiedyś, iż antropologia może i powinna być różnorodna, jednocześnie i symboliczna, i kognitywna, i neomarksistowska, i krytyczna, i refleksyjna, i feministyczna, i postmodernistyczna, i postkolonialna, i postsocjalistyczna, i historyczna… ale również i zaangażowana, i stosowana. Jednak jeśli chcemy mieć w Polsce antropologię zaangażowaną, czy stosowaną to musimy sobie ją wykształcić. Zatem uczmy samych siebie i innych (chociażby na błędach) w jaki sposób taką antropologię uprawiać! A jeśli ktoś nie ma takich możliwości to, powtarzając za Joanną Tokarską-Bakir, niech „skacze sam”, bez oglądania się na innych. 


Antropologia może mówić o ważnych dla ludzi kwestiach, może być zawodem, ale na to, aby ludzie chcieli nas wysłuchać czy zatrudnić musimy sobie zasłużyć.Poprzez zaangażowanie badawcze w problemy społeczne powinniśmy wypracować sobie miejsce w dyskursie publicznym, a nie czekać, aż zostanie nam ono z góry dane.

Wystąpienie wywołało wiele kontrowersji. Przez niektórych zostało nazwane manifestem. Czy nim rzeczywiście było, trudno orzec… ostatecznie jedyne co zaproponowałam, to tzw. „praca u podstaw”… a to być może za mało, jak na program „nowego pokolenia”. Sama jednak postanowiłam swoje idee wcielić w życie. Stąd ten blog, a przede wszystkim prowadzony przeze mnie na UWr. fakultet antropologia stosowana.


Advertisements

Informacje o Katarzyna Wala

Jestem antropolożką, animatorką kultury, badaczką jakościową i trenerką. Obecnie piszę rozprawę doktorską z zakresu etnografii sensorycznej (UWr.). Od 2009 r. współtworzę projekt Fonosfera - antropologia zmysłów; zajmuję się również badaniami marketingowymi.
Ten wpis został opublikowany w kategorii antropologia zaangażowana i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s