Etnografia oparta na współpracy

Zdaniem L.E. Lassitera collaborative ethnography może stanowić teoretyczny i metodologiczny wyznacznik tego, jak robić i pisać etnografię. Patric Tierney pisze: collaborative ethnography zakłada pracę typu side-by-side antropologa z badaną społecznością, na każdym poziomie procesu etnograficznego, począwszy od zbierania danych, skończywszy na pisaniu tekstu (and back again) [2005:84]. W ramach takiej etnografii strony pracują razem nad wspólnymi celami; każda z nich jest pełnoprawnym partnerem, biorącym czynny udział w kształtowaniu projektu. Oczywiście trudno wyobrazić sobie taką współpracę ze wszystkimi członkami badanej grupy. Lassiter [2005:94] pisze o kilku typach counterparts, z którymi współpracuje antropolog/antropolodzy:

  • wybrani konsultanci
  • grupa fokusowa
  • rada korygująca badania
  • etnograf/grupa doradcza
  • forum społeczne

Charles Menzies [2001: 5-6] pisze o czterech stopniach collaborative ethnography:

  1. Otwarty dialog zainicjowany przez badacza bądź wspólnotę; poprzez który badacz będzie mógł modyfikować plany, tak aby dostosować je do potrzeb [wyartykułowanych] przez wspólnotę.
  2. Udoskonalanie badań poprzez [ciągłe] konsultacje ze wspólnotą.
  3. Prowadzenie działań w terminach stosowanych przez członków wspólnoty.
  4. Kontynuowanie spotkań, w ramach których rezultaty badania, bazy danych zostaną poddane analizie/konsultacji

Sama współpraca może odnosić się zarówno do relacji antropolog – badana społeczność, jak również do relacji w zespole antropologów, tworzących grupę badawczą. Collaborative ethnography można uznać za antropologiczny odpowiednik Community Based Participatory Research lub Participatory Action Research. Obie mogą wyznaczać strategię do badań z zakresu antropologii stosowanej… z tą tylko różnicą, że CE pochodzi z naszego ogródka.

Etnografia oparta na współpracy stanowi spore wyzwanie, szczególnie dla tych wszystkich, którzy mają problem z pokorą w terenie. Współpraca wymaga od badacza zarzucenia roli eksperta na rzecz współtowarzysza, partnera. To postawa dość odległa od tej, z którą mamy do czynienia w ramach standardowych badań. Efektem takiej etnografii mogą być teksty, których antropolog nie będzie krył przed społecznością, której problemami się zajmował (ilu z nas miało już ten problem?). Często badani – współtowarzysze etnografia –  stają się również oficjalnymi współautoramii etnografii. Liczę na to, że projekt Fonosfera, który współtworzę ze studentami i uczniami Ośrodkiem Szkolno – Wychowawczym Dzieci Niewidomych im. Marii Grzegorzewskiej ma szansę wpisać się w ten nurt badań.

Czy wyniki takich badań można uznać za wartościowe? Eh, to już pewnie kwestia tego, kto (z jakiej pozycji/katedry) będzie oceniał! Z całą pewnością nie są to badania zorientowane na „wytwarzanie” tytułów naukowych.

Reklamy

Informacje o Katarzyna Wala

Jestem antropolożką, animatorką kultury, badaczką jakościową i trenerką. Obecnie piszę rozprawę doktorską z zakresu etnografii sensorycznej (UWr.). Od 2009 r. współtworzę projekt Fonosfera - antropologia zmysłów; zajmuję się również badaniami marketingowymi.
Ten wpis został opublikowany w kategorii antropologia stosowana, collaboration i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Etnografia oparta na współpracy

  1. Anka pisze:

    Witaj! Odkryłam dzisiaj Twój blog i bardzo mnie to cieszy, bo chciałabym pisać swoją magisterkę na temat „activist anthropology”. Poza tym, wraz z moimi przyjaciółkami ze studiów jestem w trakcie tworzenia sekcji „antropologii zaangażowanej” w kole naukowym u nas w Instytucie (studiuję etno na UAM), może mogłybyśmy nawiązać kontakt. Jeśli możesz, daj znać na mojego maila. Pozdrawiam, Anka

  2. viola pisze:

    Myślę, że póki co nie są to badania zorientowane na wytwarzanie tytułów naukowych. Z tego prostego względu, że na akademii w tej chwili nie ma miejsca na „aktywistów”. Jednak, jakby nie patrzeć, tego typu badaczy jest coraz więcej, a różne odmiany antropologii stosowanej/zaangażowanej zyskują na popularności. Zakładam więc, że z czasem ten nurt silnie wpłynie na samą akademię i na podstawie tego typu badań właśnie będzie można wspiąć się na szczyty kariery naukowej… Nie widzę w tym absolutnie nic złego, bo sama uważam, że taka forma etnografii wnosi wiele wartościowego i nie ustępuje niczym temu, co uprawia się powszechnie w tej chwili.

  3. viola pisze:

    Cały ten wątek dotyczy mnie osobiście poniekąd, a konkretnie rozpoczętego projektu w Kopańcu. Jednym z jego założeń, przynajmniej moim, jest współpraca z lokalną społecznością. W tym współpraca na poziomie opracowywania kolejnych etapów badań. Jest to niezwykle trudne z wielu względów. Przede wszystkim z tego, że decydując się na to trzeba zepchnąć na dalszy plan własne sądy, przekonania i niekiedy również pomysły. A to uczy pokory i dystansu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s