Badania interwencyjne i reforma uniwersytetów

Pod koniec 2009 roku ukazał się długo wyczekiwany – przynajmniej przeze mnie – zbiór metodologicznych tekstów pod redakcją Normana Denzina i Yvonny Lincoln, wydany przez PWN. Dwutomowa całość, stanowi manifest nowego podejścia do metodologii badań jakościowych. Metody badań jakościowych to publikacja, do której z całą pewnością jeszcze wielokrotnie będę nawiązywać. Dziś jednak zajmę się artykułem Davydda J. Greenwooda i Mortena Levina Reforma nauk społecznych i uniwersytetów przez badania interwencyjne (rozdział 2, t. 1).

Zdaniem Greenwooda i Levina relacje uniwersytetów z kluczowymi elementami zewnętrznego otoczenia społeczno-politycznego (np. podatnikami, prywatnymi fundacjami, organizacjami sektora publicznego i prywatnego etc.) są ucieleśnieniem politycznie (i ekonomicznie) samoniszczycielskiego zachowania [s. 77]. Zdaniem autorów wielu uniwersyteckich badaczy w naukach społecznych pisze o sobie i dla siebie, celowo angażując się najmniej jak to możliwe w publiczne debaty i społecznie istotne sprawy. Często wyniki ich badań są opisywane w języku niezrozumiałym dla ludzi, którzy są „obiektami” badań. Ci filozofowie, matematycy, muzykolodzy (i można dodać antropolodzy) robią to, co przystaje do ich obrazu humanistów podtrzymujących i ulepszających idee, nie biorąc pod uwagę ich bezpośredniego zastosowania. Autorzy pytają: Jak przedstawiciele nauk społecznych mogą być jednocześnie tak „polityczni” w kampusie i tak niezręczni w relacjach z szeroko rozumianym społeczeństwem? Dlaczego jest tak, że wiedza wytworzona w wyniku badań w naukach społecznych tak rzadko prowadzi do rozwiązania najważniejszych problemów społecznych? [s. 78]

W swoim artykule starają się odpowiedzieć na powyższe pytania, jednocześnie pokazując, iż odpowiedz nie jest jednoznaczna. Wskazują jednak, iż niezależnie od przyczyn rozbieżność pomiędzy teorią i praktyką na wszystkich polach nauk społecznych i humanistycznych jest wyraźnie zauważalna, globalna i głęboka. Autorzy przytaczają za Benitem Flyvbjergiem Arystotelowską taksonomię opartą na episteme (wiedzy teoretycznej), techne (wiedzy praktycznej, zależnej od kontekstu praktycznej racjonalności), oraz phronesis (praktycznego i złożonego od kontekstu rozważania o wartościach). Flyvebjerg poszukuje rozwiązań obecnych dylematów nauk społecznych przez opowiedzenie się za bliskim połączeniem z phronesis. Argumentem jest to, że techne i phronesis konstruują niezbędne „wiedzieć jak” dla organizacyjnej zmiany czy społecznej reformy. Ani Greenwood i Levin, ani Flyvbjerg nie dają szczególnego priorytetu episteme, konwencjonalnej i preferowanej formie teoretycznej wiedzy; formie, która wyraźnie dominuje w naukach społecznych [s. 87].

Teoretyczna zdolność jest niezbędna, ale żadne rezultaty nie zostaną osiągnięte, jeśli lokalni aktorzy nie nauczą się, jak działać w sposób właściwy i efektywny oraz jak używać odpowiednich narzędzi i metod. A zatem technika, technologia i wiedza łączną się w rozumienie wiedzieć, jak działać, aby osiągnąć konkretne, pożądane cele. Wiedza nie jest pasywną formą refleksji, ale wyłania się przez aktywne dążenie do tego, aby wiedzieć, jak działać w kontekście i za pomocą środków realnego świata [s. 89].

Greenwood i Levin postulują badania w działaniu – interwencyjne, jako wartościową alternatywę; jednocześnie piszą:

Takie terminy, jak badania „czyste” i „stosowane”, powszechnie obecne w życiu uniwersyteckim, dają do zrozumienia, że może istnieć podział pomiędzy „czystym” a „stosowanym”. Uważamy, że taki podział uniemożliwia badania społeczne. Dlatego dla nas świat dzieli się na badania interwencyjne (Action Research), które popieramy i praktykujemy, i konwencjonalne badania społeczne (podzielone na czyste i stosowane badania społeczne, zorganizowane w profesjonalne podgrupy), które odrzucamy zarazem z epistemologicznych, metodologicznych i etycznych/politycznych powodów [91].

Autorzy wskazują, iż w związku z dominującą pozycją pozytywistycznych struktur i episteme, ich punkt widzenia jest automatycznie odbierany jako odejście od metody naukowej na rzecz „aktywizmu”. No cóż, powtarzając za autorami: epistemologiczne idee leżące u podłoża badań interwencyjnych, nie są nowymi pomysłami; one po prostu zostały usunięte, gdy konwencjonalni badacze społeczni (i społeczne interesy, któremu służą – świadomie lub nieświadomie) odrzucili zaangażowanie uniwersytetów w społeczną reformę.

Reklamy

Informacje o Katarzyna Wala

Jestem antropolożką, animatorką kultury, badaczką jakościową i trenerką. Obecnie piszę rozprawę doktorską z zakresu etnografii sensorycznej (UWr.). Od 2009 r. współtworzę projekt Fonosfera - antropologia zmysłów; zajmuję się również badaniami marketingowymi.
Ten wpis został opublikowany w kategorii antropologia stosowana i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Badania interwencyjne i reforma uniwersytetów

  1. Pingback: Antropologia za_stosowana – podsumowanie « antropologia za_stosowana

  2. Pingback: Granice nauki – granice antopologii « antropologia za_stosowana

  3. Pingback: Wróżenie z programów nauczania « antropologia za_stosowana

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s