Kloszariada. Kilka słów o antropologii publicznej

Na stronie internetowej hoombug.pl można przeczytać, iż:

Kloszariada to fotograficzna relacja z badań antropologicznych przeprowadzonych na wrocławskich osiedlach Ołbin i Nadodrze wśród tzw. Zbieraczy. Sam tytuł odnosi się jednak również do samych badaczy, którzy przebierają się za Kloszardów, aby poznać „ten świat”. W konsekwencji, Badacze-Kloszardzi snują refleksje na temat kwestii zaangażowania antropologa w terenie, do czego może on się posunąć aby uzyskać etnograficzny detal.

Do krótkiego opisu projektu stworzonego przez Łukasza Michonia i Marka Pawlaka załączona jest fotograficzna relacja z badań. Stanowi ona multimedialne dopełnienie artykułu opublikowanym w „Tematach z Szewskiej”, w numerze poświęconym „Zwierciadłu”.

W ten sposób Michoń i Pawlak realizują swój postulat humbugizacji (popularyzacji) antropologii poprzez stosowanie „intermedialności”, która ich zdaniem pozwoli antropologom zaistnieć poza antropologią:

(…) intermedialność tekstu to łączenie słowa pisanego z obrazem i dźwiękiem, co w konsekwencji tworzy sieć wzajemnych powiązań i odwołań – swoisty hipertekst, tyle że multimedialny. I nie chodzi tu tylko i wyłącznie o przekazy filmowe, relacje fotograficzne – same w sobie są nam przecież doskonale znane. Ważne jest to jak zostaną one wykorzystane, w jaki sposób podane “popularnemu” odbiorcy. Nie musi to więc być tylko wystawa muzealna czy fotograficzna w zamkniętej przestrzeni galerii sztuki. Przecież równie dobrze możemy do tego wykorzystać siłę i magiczną moc Internetu. Czy bowiem znany nam wszystkim serwis youtube.com nie zdaje się być skuteczniejszym w przekazie aniżeli sam tylko tekst pisany, który swoją drogą być może odchodzi do lamusa?

Zatem nie powinniśmy zatrzymywać się tylko na poziomie tekstu naukowego (zrozumiałego zazwyczaj jedynie w ramach „etno-kręgu”), lecz starać się wykorzystywać inne środki wyrazu, które umożliwią prezentację antropologicznych dociekań w sposób zrozumiały również dla osób „niewtajemniczonych” w antropologiczny dyskurs (m.in. dla bohaterów naszych rozważań). Postulat nie jest nowy, o popularyzacji polskiej antropologii pisał m.in Wojciech Burszta [2004]. I wszystko to brzmi bardzo ładnie w teorii, w praktyce jednak spotyka się z silnym „oporem” antropologicznego środowiska. Mówi się o banalizacji antropologii, sprowadzeniu jej do „zwykłego” dziennikarstwa, czy nawet „parodii” antropologii. Zresztą wystarczy przeczytać komentarze pozostawione pod informacją o Kloszariadzie na stronie hoombug.pl.

Sami sobie tworzymy getto.

Reklamy

Informacje o Katarzyna Wala

Jestem antropolożką, animatorką kultury, badaczką jakościową i trenerką. Obecnie piszę rozprawę doktorską z zakresu etnografii sensorycznej (UWr.). Od 2009 r. współtworzę projekt Fonosfera - antropologia zmysłów; zajmuję się również badaniami marketingowymi.
Ten wpis został opublikowany w kategorii antropologia stosowana, humbugizacja antropologii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s