Etnografia Artystyczna

Podział na „naukę” i „sztukę” został ustalony dawno temu. Przez długi czas nikomu nie trzeba było tłumaczyć, czy jedno różni się od drugiego. Jednak stopniowo podział stawał się coraz mniej oczywisty, aż w końcu został zupełnie zakwestionowany. Mimo to, świat nauki wciąż wzbrania się przed sztuką, traktując ją jako działanie trywialne, pozbawione wartości poznawczej, subiektywne i wydumane. Oczywiście można się długo zastanawiać nad tym, co stanowi źródło tej niechęci (co zresztą czynie szczegółowo w innym miejscu). Upraszczając to złożone zjawisko twierdzę, iż antropologia (której naukowy status, od samego jej początku był kwestionowany, a granice ulegały postępującemu rozmyciu) broni się przed sztuką w obawie o swój status i tożsamość. Sadzę, iż otwarcie się na sztukę, mogłoby wyraźnie wzbogacić antropologie, otworzyć ją na nowe formy wyrazu, szerszą publiczność, odmienne znaczenia (np. niewerbalne przedstawienie doświadczenia zmysłowego, które umyka słowom). Sztuka – jako pewien szczególny typ działań – mogłaby uczynić antropologie otwartą na doświadczenia osób, które nie zawsze potrafią zwerbalizować treść owego doswiadczenia. Pytanie, czy polska antropologia jest gotowa na taką fuzję?

W tym poście chciałabym zaznaczyć kilka wątków, dotyczących współistnienia antropologii i sztuki oraz wskazać na wynikające z tego tytułu konsekwencje dla antropologii.

realistyczna. refleksyjna.

Przez znaczną część XX w. prace antropologów były realizowane w paradygmacie realistycznym (antropolog był traktowany jako neutralne narzędzie badawcze, obiektywnie badał zewnętrzną wobec siebie rzeczywistość, wyniki badań przedstawiał w postaci neutralnego tekstu naukowego). Jeszcze w latach 70. XX w. antropolodzy twierdzili, iż nawet film etnograficzny powinien odpowiadać tym samym kryteriom naukowym, które stosuje się wobec tekstów etnograficznych. Jednak w latach 80. XX w., na skutek kryzysu reprezentacji, podział na sztukę i naukę uległ rozmyciu. W tym czasie zaistniała potrzeba wprowadzenia ujęcia refleksyjnego. Niektórzy etnografowie zaczęli opisywać swoje przedstawienia, jako konstrukty nieuchronnie selektywne, prawdy częściowe i, prace literackie – fikcje [Pink 2009: 220]. Twierdzono, że naukowa obiektywność, którą zakładano dla tekstów pisanych (a której film nie mógł tak na prawdę sprostać), jest sama w sobie nieosiągalna. Jan Ruby zaproponował, aby w antropologii znalazły swe miejsce formy bardziej artystyczne i ekspresyjne [Ruby 1982: 130]. W antropologii rozpoczął się okres eksperymentów, które jednak dotyczyły głownie sfery tekstualnej. Ten proces zbiegł się w czasie z pojawieniem się nowego nurtu w sztuce, który czerpał inspiracje z badań etnograficznych. Dipti Dasai mówi nawet o zwrocie etnograficznym w sztuce (ethnogafic turn in art) [2002, s. 308]. Dzieło sztuki nie stanowiło już samodzielnego, oddzielonego od społeczeństwa bytu, a artysta przestał być po prostu twórcą przedmiotu – zyskał nową funkcję krytyka społecznego [Ibidem: 309]. Co prawda w antropologii pojawiło się kilka prac, które swą formą wykraczały poza język, ale – co oczywiste – odbywało się to głownie w obszarze antropologii wizualnej [por. Pink 2009]. W naukach społecznych – zdaniem Georga Marcusa – nie wykorzystano szansy, jaką dało Writting Culture. Według Marcusa artyści w tym zakresie dokonali więcej niż antropolodzy [Calzadilla, Macus 2006: 110-111]. Obecnie Norman Denzin usilnie nawołuje do nowego ruchu w obszarze badan jakościowych. Jego zdaniem badacze powinni korzystać ze swoich piór oraz aparatów fotograficznych, kamer wideo, pędzli, ciał i głosów [1997: 258]. Jednak aby tak się stało, potrzebne jest wytworzenie nowego podejścia do wyobraźni i kreatywności w antropologii [Wala 2010]. Bo zdaniem Anny Wyki „doświadczenie samo przez się nie musi być koniecznie twórcze” [1993: 149-150]. Aby takim się stało, musi zostać poddane przekształceniu i mediacji [Wala 2010]. D. MacDougall pisze, że „należy wypracować alternatywne założenia i metodologie”. Należy zatem odejść od postulatu czysto obiektywnych nauk społecznych i odrzucić ideę, że słowo pisane jest w swej istocie najdoskonalszym medium przedstawienia etnograficznego. Nie oznacza to, że obraz ma zastąpić słowo jako dominujący tryb prowadzenia badań oraz przedstawiania, jednak powinno się go uznać za równie ważny jak słowo element pracy etnograficznej. Dlatego też obrazy, przedmioty i opisy muszą zostać włączone do pracy wtedy, kiedy jest to właściwe, dogodne lub wzbogacające nasze poznanie [Pink 2007: 15].

Antropolog nie może być już po prostu „skrybą”, powinien stać się „autorem” [Hastrup 1987: 57], co nie oznacza, iż powinien tworzyć fikcje. Bo podstawą każdego takiego działania powinny być rzetelne badania terenowe.

fowistyczny obraz

Marcin Brocki pisze: „postępowanie analityczne w antropologii obejmuje na ogół te same etapy: pierwszym etapem jest pozyskiwanie danych i ich porządkowanie w dające się wyodrębnić całości, następnie gęsty opis i analiza pod kątem znaczeń tych całości, odnajdywanie korelacji i powtarzalnych wzorców relacji pomiędzy nimi, tak aby móc wyjaśnić istniejący porządek. Analiza we współczesnej antropologii jest oczywiście równoległa z procesem interpretacji, a oznacza m.in. potwierdzenie swoich intuicji na temat znaczeń badanych zjawisk przez krytyczne konfrontowanie ich z wyobrażeniami i odczuciami informatorów (krytycznie, ponieważ tubylcy nie są ekspertami w zakresie znaczeń i tłumaczeń własnej kultury), poszukiwanie alternatywnych wyjaśnień, oraz stała kontrola nad kontekstowym ujmowaniem materiału etnograficznego” [Brocki 2008: 37]. Inne elementy procesu wyjaśniania, włącznie ze stylem prezentacji są w antropologii bardzo różnorodne, co zdaniem Marcina Brockiego wywołuje niekiedy wrażenie, że antropologiczna interpretacja przypomina wielką, układaną z drobnych elementów mozaikę lub fowistyczny obraz, stąd zestawienie jej ze sztuką jest jego zdaniem naturalną konsekwencją natury badań antropologicznych [ibidem]. Jednak powiązania antropologii i sztuki mogą iść znacznie dalej, i wykraczać poza zbieżność w kwestii natury obu tych dziedzin. Michael Angrosino wskazuje na to, że sztuka może być stałym elementem tworzenia etnografii – może wspierać badania, powinna również stanowić alternatywę wobec tradycyjnych form naukowej wypowiedzi:

Najbardziej powszechną postacią narracji jest proza korzystająca z technik literackich obecnych we wszystkich typach opowieści. Etnograf może jednak zdecydować się na inną niż proza formę przedstawienia wyników swoich badań, wówczas jego narracja będzie podlegała wpływowi konwencji artystycznych właściwych wybranemu środkowi wyrazu, czy będą to sztuki wizualne, taniec, film, czy cokolwiek innego [2010: 46].

Zatem rzecz jest nie w tym, aby z antropologii uczynić sztukę, czy ze sztuki antropologie… lecz by rozpoznać i uznać korzyści, jakie wynikają z otwarcia się etnologów na nowe formy realizacji i prezentacji badań etnograficznych. Warto też konstruktywnie zastanowić się nad ograniczeniami jakie wynikają z tego podejścia.

badania posługujące się sztuką

Badania posługujące się sztuką stanowią jeden z nowszych nurtów w obrębie badań jakościowych. Są to badania przekraczające granice „nauki”, poddają one w wątpliwość sposoby poznania oparte na języku (dominujące w paradygmacie pozytywistycznym). Rzucają one wyzwanie zwyczajowej odpowiedzi na pytanie: „czym jest badanie?”. Elliot Eisner zaproponował siedem porządkujących założeń, będących wykładnią jego definicji badań posługujących się sztuką, wszystkie one zawarte są w książce The Enlightener Eye [1998]. Według Eisnera:

  1. istnieje wiele różnych sposobów prowadzących do poznania świata. Artyści, pisarze i tancerze, tak samo jak naukowcy, mają do przekazania wiele ważnych ustaleń i obserwacji dotyczących reguł rządzących światem.
  2. Wiedza człowieka oraz proces jej konstruowania opiera się na doświadczeniu, a zatem wiedza stanowi odbicie tyleż (poznającego, doświadczającego) umysłu, ile faktycznego stanu rzeczy. Zatem zdaniem Eisnera, wiedza jest tworzona, a nie po prostu odkrywana.
  3. Pojęcia, za pomocą których ludzie ujmują, porządkują i wyobrażają sobie świat, mają ogromny wpływ na to, co mogą oni powiedzieć na temat tego świata.
  4. Eisner podkreśla iż efektywne wykorzystywanie któregokolwiek ze sposobów poznawania, opisywania i przedstawiania świata wymaga przede wszystkim inteligencji [to chyba moje ulubione założenie:]
  5. Wybór sposobu, poprzez który świat ma być opisywany, przedstawiany nie tylko determinuje to, co ludzie mogą powiedzieć czy przekazać, ale tworzy też ramy tego, co może być w ogóle doświadczane.
  6. Prowadzi go to do wniosku, iż badanie będzie bardziej kompletne i nośne pod względem informacji, jeśli ludzie będą korzystać z większej puli sposobów służących do opisywania i przedstawiania badanej rzeczywistości.
  7. W końcu Eisner wskazuje, iż poszczególne sposoby opisywania i przedstawiania świata, które zostały zaakceptowane w społeczności badaczy, są tyleż kwestią epistemologii, co polityki [1998: 63-64].

To, czego nie można wyrazić przy pomocy języka lub jest trudne do zwerbalizowania, można przedstawić przy pomocy obrazu, tańca, ruchu, piosenki, wiersza. Takie dzieło może stanowić doskonały punkt wyjścia dla pogłębionych badań m.in wśród dzieci [Wala 2010]. Poza tym, wyniki badań zaprezentowane nie tylko w formie tekstu naukowego, ale jako obraz, film, taniec, instalacja, fotografia, kolaż, nagranie audio i/lub wideo etc., mogą dotrzeć do szerszego grona odbiorców; mogą wywołać emocje, poruszyć wspomnienia, pozostać na dłużej w pamięci, zmienić życie (?).

Przesadzam?

w domu i w szkole

W latach 2002 – 2006 r. Susan Finley realizowała projekt „W domu i w szkole” (AHAS, At Home At School). Projekt był skierowany do dzieci. Jego celem było wywołanie zmiany wśród osób objętych badaniami w postrzeganiu własnego położenia oraz zachęcenie ich do wyobrażenia sobie wszystkiego tego, co mogą robić i kim mogą być w życiu. Zadaniem Finley było dostarczenie narzędzi, za pomocą których dzieci mogłyby skonstruować nowy obraz siebie, nową autobiografię. Kolejnym krokiem było wzmocnienie tych spośród istniejących już praktyk, które można wykorzystać do zmiany dotychczasowego życia [2009: 72]. Finley uważa, iż tworzenie sztuki oraz obcowanie ze sztuką stanowi głębokie, wewnętrzne i osobiste doświadczenie, sztuka wyraża emocjonalne aspekty ludzkiego życia i wiedzy – dlatego też zdecydowała się ona na wprowadzenie do swojego programu modelu badań posługujący się sztuką [ibidem]. Sztuka stanowiła narzędzie, za pomocą którego dzieci i ich nauczyciele konstruowali swoje opowieści. Dzieci tworzyły m.in. przedstawienia typu „moja opowieść”, które były osobistymi tekstami kulturowymi (np. opowiadania, utwory poetyckie i muzyczne) [ibidem: 73]. Innym sposobem pozwalającym na przedstawienie „historii o nas” było malowanie:

Dzieci tworzące „swoje opowieści” skoncentrowane były głownie wokół portretowania – malowały historie swojego życia, najpierw ucząc się symbolicznych znaczeń, jakie niosą ze sobą kolory, linie, przestrzeń, następnie zaś techniki posługiwania się węglem, piórem oraz wodą i farbami akrylowymi. Przez okres około trzech miesięcy, podczas cotygodniowych sesji dzieci malowały autoportrety i inne obiekty, za ich pośrednictwem opowiadając swoje historie życia [ibidem].

Dzieci tworzyły też filmy, pisały, rapowały etc. Momentem kulminacyjnym projektu był dzień wspólnego malowania pięciu murali, którego tematem była „historia o nas”. Dzieci uzupełniały sesje poprzez werbalne przetworzenie znaczeń, oraz zdefiniowanie tych znaczeń, które skonstruowały w trakcie ich malowania [ibidem].

Czy rzeczywiście w Polsce nie dzieje się nic podobnego? Może warto na nowo spojrzeć na prace animatorów kultury. Grzegorz Godlewski w artykule Animacja i antropologia: następna generacja sytuuje animację kultury w dwóch podstawowych kontekstach: antropologicznym i artystycznym. Pierwszy pozwala na dostrzeżenie wartości w innej kulturze i otwarcie się na głos członków danej społeczności. Drugi dostarcza środków, które umożliwiają uczynienie tego głosu słyszalnym. Ich połączenie w praktyce animacyjnej prowadzi do działań, w których środki wyrazu artystycznego nie tylko stają się dostępne dla każdego, ale stają się wspólną własnością [Rogozińska 2009: 90]. Tego rodzaju praktyki są wcielane w życie również w obrębie trzeciego sektora (np. działania Stowarzyszenia Nomada). Inna sprawa, to pytanie o to, na ile są one świadomie realizowane. Myślę, że ignorowanie takich działań przez akademie nikomu korzyści nie przyniesie.

polityka nazywania


Jeśli nowe formy realizacji i prezentacji badań zostaną zaakceptowane, będzie to wymagało od badaczy zdobycia nowych kompetencji. To może budzić niechęć. Poza tym antropologia, której „naukowość” wciąż była/jest kwestionowana, wygenrerowała wiele mechanizmów obronnych, których zadaniem jest upodobnienie jej do „twardej nauki”. Jednym z nich jest niechęć do sztuki [Wala 2010]. Eisner słusznie zauważa, iż to, czy badanie (realizowane za pomocą form artystycznych), zostanie uznane za badanie naukowe, jest w istocie kwestią polityczną [ibidem: 64].

Zobacz:

EtnoArty – projekt realizowany przez doktorantów KEiAK UWr oraz Katedrę Sztuki Mediów ASP
Etno-Arty Facebook
Etno-Arty Projekt Interdyscyplinarny


Bibliografia:

Calzadilla F., Marcus G., 2006, Artists in the Field: Between Art and Anthropology, [w:] Art and Anthropology, A. Schneider, C. Wright (red.), Oxford; Denzin N.K., 1997, Performance text, [w:] Representation and the text: Reframing the narrative voice, W.G. Tierney, Y.S. Lincoln (red.), Albany; Denzin N.K.,. Lincoln Y.S, 2009, Wprowadzenie. Dziedzina i praktyka badań jakościowych, [w:] Metody badań jakościowych, t. 1., N.K. Denzin, Y.S. Lincoln (red.), Warszawa; Desai D., 2002, The Ethnographic Movie in Contemporary Art: What Does it Mean for Art Education?, „Studies in Art Education: A Journal of Issues and Research”, 43(4); Dziamski D., 1996, Postmodernizm wobec kryzysu estetyki współczesnej, Poznań; Eco U., 2008, Sztuka, Kraków; Eisner E., 1998, The enlightened eye: Qualitative inquiry and the enhancementof educational practice, Nowy Jork; Finley S., 2009, Badania posługujące się sztuką. Rewolucyjna pedagogika oparta na performansie, [w:] Metody badań jakościowych, t. 2., N.K. Denzin, Y.S. Lincoln (red.), Warszawa; Firth S., 1996, Performing rites: on the valoue of popular music, Cambridge; Foster F., 1996, The Artists as Ethnographer, [w:] The Return of the Real: The Avant-Garde at the End of the Century, Cambridge; Hastrup K., 2008, Droga do antopologii. Między doświadczeniem a teorią, Kraków; Hastrup K., 1987 The Challengeof the Unreal – or how Anthopology Comes to Terms with Life, Kopenhaga; Pink S., Etnografia wizualna, Kraków 2009; Wala K., Artystyczna antropologia, tekst w przygotowaniu do publikacji; Schneider S., Wright C., 2006, The Challenge of Practice, [w:] Art and Anthropology, A. Schneider, C. Wright (red.), Oxford; Wyka W., 1993, Badacz społeczny wobec doświadczenia, Warszawa.

Reklamy

Informacje o Katarzyna Wala

Jestem antropolożką, animatorką kultury, badaczką jakościową i trenerką. Obecnie piszę rozprawę doktorską z zakresu etnografii sensorycznej (UWr.). Od 2009 r. współtworzę projekt Fonosfera - antropologia zmysłów; zajmuję się również badaniami marketingowymi.
Ten wpis został opublikowany w kategorii action anthropology, animacja kultury, antropologia stosowana, antropologia zaangażowana, badania interwencyjne, badania jakościowe, etnografia, historia antropologii, humbugizacja antropologii, materiały do zajęć, metodologia badań, polska antropologia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Etnografia Artystyczna

  1. Ania pisze:

    [Wala 2010] rządzi!

  2. taa, to jest odniesienie do tekstu, ktory – mam nadzieje – zostanie w tym roku wydany :P A jak nie, to bede poprawiac.

  3. Aga_Jarząb pisze:

    Czy wyniki badań etnologicznych powinny stanowić koniec procesu badawczego?

    Jeśli zostaną przedstawione w formie wypowiedzi artystycznej – czy nie staną się automatycznie tematem nowej serii badań ze względu na ich nie do końca wyjaśnialny, werbalny charakter?

  4. Masz racje – nowe dzialanie w antropologii (czy w ogole w nauce) wywoluje reakcje na poziomie „meta” i powokuje do tworzenia obszernych (i ciezkich) komentarzy do tego, co zostalo zrobione. Taka jest nauka. Rzecz w tym, że taka meta refleksja moze pomoc w udoskonaleniu pewnych działań. Zazwyczaj jest jednak zbędnym „biciem piany”.

    Czy wyniki badań etnologicznych powinny stanowić koniec procesu badawczego?

    I tak, i nie.
    Badania etnologiczne to długotrwały i zmudny proces, podczas którego badacz nie tylko gromadzi dane, ale i poddaje je wnikliwej analizie i interpetacji. Artystyczna ekspresja takich badań może stanowić jeden tylko z poziomów wyrażania tego, co zostało stwierdzone w czasie ich trwania. Ale tak, zazwyczaj kończy się na prezentacji wynikow (czy to w formie tekstu naukowego, raportu czy dziela wykraczającego poza tekst) innym naukowcom. Sami informatorzy niestety rzadko maja wglad w badania (a jesli maja, to nie zawsze moga zrozumiec ich tresc, wlasnie ze wzgledu na hermetyczny jezyk). Są jednak i takie podjeścia, które przemawiaja za wyjściem poza ten schemat i promuja układ kołowy, są nastawione na rozwiazywanie problemow spolecznych – chodzi mi o action research. Takie badania polegaja na: zbieraniu danych, ich interpretacji, przygotowaniu raportu i pewnej wiazki wskazań dotyczących rozwiązania badanego problemu, następnie wdraża się te pomysły, poddaje ewaluacji (tj. sprawdza się, na ile problem został rozwiązany i czy nie pojawiły sie nowe problemy)… no i tak można badać od studiów az do uzyskania tytulu prof. :)

  5. anna wiatr pisze:

    w różnych miejscach swojego dr próbuję przekonać czytelników do tej ‚nowej’ ‚artystycznej’ wizji pisania socjologii.

    chętnie przeczytam cały tekst! Gdzie on się ukaże? (mam nadzieję, że stanie się to w miarę szybko (?))

  6. No wlasnie Twoj doktorat, to jedna z moich inspiracji. Tekst ma sie ukazac w ZEWie… ale jeszcze nie wiadomo kiedy i czy w ogole. Przesle Ci go… ale najpierw wprowadze kilka poprawek:)

  7. anna wiatr pisze:

    super! :)

  8. Paweł pisze:

    Kasia, podpisuje się obiema rękami pod postulatem szukania nowych środków wyrazu w antropologii…bardzo fajny projekt ten EtnoArty – podoba mi się to co robicie we Wrocławiu!
    Pozdrawiam!

  9. Hey, milo jest mi to slyszec:) Co do projektu – to trudno powiedziec teraz, co z tego wszystkiego wyjdzie. Na razie wszyscy sa zaangazowani i wierza w sprawe:P W ten weekend mamy pierwsze warsztatowe spotkanie, a w przyszlym tygodniu bedzie relacja z niego.

    Mam nadzieje, ze nie skonczy sie na zwyklych postulatach i mialkich realizacjach.

    Moze wpadniesz kiedys do Wro.?

  10. Pingback: Komiks antropologiczny « antropologia za_stosowana

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s