Komiks antropologiczny

– Co powiecie na to, aby wyniki badań etnograficznych przestawić w formie rysunków?

– Niemożliwe.

– Dlaczego?

Pracuję obecnie przy projekcie EtnoArty, gdzie wspólnie ze studentami Etnologii i Sztuki mediów staramy się znaleźć alternatywne formy przedstawienia wyników badań etnograficznych. Podobny cel postawiliśmy sobie w projekcie Fonosfera – antropologia zmysłów. Uważamy bowiem, iż tradycyjne sposoby pisania, stosowane w nauce nie wyczerpują możliwości w zakresie form reprezentacji wiedzy. Wykroczenie poza konwencjonalny język jest dla nas warunkiem koniecznym wyrażenia tego, co przynależy do sfery życia badanych osób, a wymyka się prozie naukowej. Naszym zdaniem alternatywne formy prezentacji badań mogą łatwiej i lepiej dotrzeć do osób spoza akademickiego grona. Pozostaje jednak pytanie – co zrobić, aby w wyniku takich działań nie zbanalizować, albo zredukować etnografii?

Jakiś czas temu antropolożki Aleksandra Bartoszko i Birgitte Leseth wraz z rysownikiem Marcin Ponomarew podjęli się ciekawego zadania. Postanowili stworzyć alternatywny raport z badań o problemie integracji na uniwersytecie w Oslo. W ten sposób powstał antropologiczny komiks.Twórcy bloga antropologi.info poprosili Aleksandrę Bartoszko o napisanie kilku słów na temat tego przedsięwzięcia. Poniżej znajduje się moje (wolne) tłumaczenie tego tekstu oryginalną wypowiedz można znaleźć tutaj: The Anthropological Comic Book – an alternative way of reaching the audience

———-

Aleksandra Bartoszko, Assistant Professor Oslo University College

A co jeśli ludzie tego nie kupią? Jeśli to wszystko zostanie nie-tak zinterpretowane? No i co powiedzą inni antropolodzy? – tego rodzaju pytania zadawaliśmy sobie przed publikacją komiksu. Nie bez strachu. Nie bez wątpliwości. Bo dla większości z nas, antropologia oznacza pisanie. Czy zatem komiks, który kojarzy się raczej z rozrywką czy z poranną gazetą może stanowić odpowiednią formę do prezentacji wyników badań etnograficznych?

“Public Space, Information Accessibility, Technology, and Diversity at Oslo University College” to projekt, który rozpoczęłam w 2009 r. wraz z Anne Leseth. Badania prowadziłyśmy na terenie kampusu uniwersytetu w Oslo, chciałyśmy przyjrzeć się z bliska relacjom jakie zachodzą pomiędzy imigrantami, biurokracją a innymi studentami. Gdy opowiedziałyśmy kolegom o naszej pracy, cześć z nich zareagowała: “Oh, następny raport, którego nikt nie przeczyta”. Nie zniechęciły nas ich słowa; wręcz przeciwnie, wyzwaniem stało się znalezienie lepszego sposobu dotarcia do odbiorców. Potrzebowałyśmy czegoś, co przyciągnęłoby uwagę ludzi, którzy byli już zmęczeni pracami o multikulturalizmie, integracji, czy wykluczeniu etc. Dlatego też zdecydowałyśmy się przedstawić nasze badania w postaci komiksu.

Proces

Zanim jeszcze zaczęłyśmy się martwić o reakcję czytelników i społeczności antropologów na nasz pomysł, zadałyśmy sobie fundamentalne pytanie: jak stworzyć ilustrowaną etnografię?


Podczas pracy z rysownikiem Marcinem Ponomarewem doświadczyłyśmy czegoś nowego; stanęłyśmy w obliczu dylematów, z którymi nigdy wcześniej nie musiałyśmy się mierzyć bo oto pojawiło się ważne pytanie: co czytelnicy widzą, gdy czytają nasze prace? Jak interpretują opisy, jak wizualizują sobie informatorów i ich środowisko? No i w końcu, która wersja jest bardziej realna antropologa czy czytelnika? Wręczyłyśmy Marcinowi manuskrypt. Część stworzonych przez niego rysunków była bliska temu, co my (czy też każda z nas) wyobrażałyśmy sobie i widziałyśmy podczas badań terenowych; inne zupełnie odbiegały od naszych wyobrażeń. Co przyczyniło się do postawienia kolejnego pytania: czy stworzone przez Marcina graficzne przedstawienia są mniej prawdziwe od tego, co mogłybyśmy same namalować? Wspólnie pracowaliśmy nad wieloma wersjami każdej historii, aby uzyskać “właściwy rysunek”, starając się tym samym przetłumaczyć etnografię na słowa, a słowa na rysunki. To doświadczenie potrójnego przekładu dało nam nowe zrozumienie relacji, jaka zachodzą pomiędzy pracą autora polegającą na opisie a pracą wyobraźni czytelnika. Myślę, że pisanie etnografii już nigdy nie będzie dla nas takim samym doświadczeniem.

Książka

Książka stanowi zbiór sytuacji etnograficznych. Niektóre rysunki prezentują zaobserwowane przez nas wydarzenia; inne przedstawiają doświadczenia naszych rozmówców, bądź nasze własne. Często obrazują one emocje i uczucia. Czasem stanowią wizualny opis opowiedzianych nam historii, innym razem odnoszą się do dokonanych przez nas analizy dokumentów i sytuacji na kampusie. Podobnie jak w przypadku pisanej etnografii, przekształcałyśmy wybrane sceny tak, aby ukryć tożsamość informatorów. Ten zabieg został dokonany z taką samą dozą precyzji i rozwagi etycznej, jak ma to miejsce w przypadku klasycznych publikacji etnograficznych.


Stereotypy: Zła diagnoza. Cartoon: Marcin Ponomarew

Pracując nad zbiorem, mając przed sobą różnorakie wątki, wypowiedzi, rysunki etc., musieliśmy dokonać wielu etycznych, estetycznych i filozoficznych wyborów. Nie tylko zinterpretowałyśmy nasze wyniki badań, ale również przedstawiłyśmy nasz «obraz» świata. W niektórych przypadkach użyłyśmy ironii i humoru, aby wyjaśnić sytuację. Takie formy także odzwierciedlają subiektywne doświadczenia naszych informatorów. Ukazują one ton, emocje, i komentarze, które pojawiły się w wypowiedziach studentów i pracowników.

Antropologia wizualna

Tradycyjnie już, antropologia opiera się na pisaniu, które przedstawiane jest jako najbardziej naukowa forma reprezentacji życia społecznego. Książka, zarówno pod względem formy jak i treści, zrywa z tą konwencją. Jest dowodem na to, że alternatywne wobec języka formy reprezentacji mogą istnieć nie tylko w sztuce, ale także w antropologii, czy szerzej – w naukach społecznych. Co prawda do tej pory wyniki badań antropologicznych prezentowane były także jako fotografie, film antropologiczny, czy w formie wystaw. Jednak rzadko funkcjonowały one jako samodzielna, zamknięta całość. Obecnie coraz śmielej antropolodzy czerpią inspirację ze świata sztuki. Powoli uświadamiamy sobie, że istnieją różne sposoby na jakie wiedza może być zdobywana a wyniki badań komunikowane. A standardy naukowości stosowane w artystycznej antropologii odpowiadają tym, jakie obowiązują w antropologii pisanej.

Stereotypy: Kultura czy pieniądze? Rysunek: Marcin Ponomarew

Reakcja

Naszym zamiarem było nie tylko poszerzenie wiedzy oraz edukacji w zakresie integracji, chciałyśmy również sprowokować dyskusję. W pracy pozostawiłyśmy dużą otwartość na doświadczenie odbiorcy, naszym zamiarem było wzbudzenie u niego refleksji i interpretacji. W ten sposób komiks miał pobudzić czytelników do aktywnego uczenia się i przyczynić się do stworzenia debaty. Czy to nam się udało? Oceniając sukces na podstawie otrzymanych od czytelników komentarzy – tak. Uzyskałyśmy także pozytywny feedback ze strony studentów, pracowników uczelni oraz antropologów. Doceniono nie tylko wartość estetyczną komiksu, czy też samą innowacyjność pomysłu, ale również (co jest dla nas szczególnie istotne) pojawiła się reakcja na treść zawartą w komiksie.

Książka zmusiła ludzi do refleksji. “Więc tak to działa”, „Nie zdawałam sobie z tego sprawy, że stereotypy to również to, co robię każdego dnia” i “To otworzyło mi oczy na problem integracji” usłyszałyśmy od czytelników. Wierzę, że to wszystko było możliwe właśnie dzięki formie w jaką ubrane zostały wyniki naszych badań. Bo złożone zagadnienia mogą być lepiej zrozumiane, jeśli zostaną zobrazowane. Mówiąc inaczej. czasem musimy zobaczyć samych siebie w lustrze, aby w ogóle móc siebie zobaczyć. Te komiksy są jak lustra, które zmuszają ludzi do refleksji nad ważnymi problemami społecznymi i kulturowymi bez dystansu, który zazwyczaj tworzy tekst pisany. Nie twierdzę, aby komiks stanowił odpowiednią formę dla prac zaangażowanych w rozwój teorii. Ale czy każdy antropologiczny tekst dotyczy teorii? Czytamy tak wiele artykułów, monografii, raportów, wysłuchujemy na konferencjach referaty, które zawierają opisy etnograficzne. Czy są one mniej naukowe? To pytanie kieruję do akademickiego grona. Chciałabym jedynie zaznaczyć, że jeśli rysunki mogą zdziałać równie wiele (a może więcej) jak słowa, to powinniśmy poważnie zastanowić się nad stanem i celowością pisania w antropologii.

Nam udało się osiągnąć to, co sobie zamierzyłyśmy. Czy książka pozwoli udoskonalić przestrzeń uczelni? To niestety nie zależy już od nas. My jedynie naświetliłyśmy kwestie, które muszą być rozwiązane.

Aleksandra Bartoszko

Komiks jest dostępny online na stronie: http://anthrocomics.wordpress.com

Co ja na to?

Oczywiście jestem na tak! O swoim podejściu do antropologicznej twórczości pisze też w poście Artystyczna Etnografia

A jakie jest Twoje zdanie?

Reklamy

Informacje o Katarzyna Wala

Jestem antropolożką, animatorką kultury, badaczką jakościową i trenerką. Obecnie piszę rozprawę doktorską z zakresu etnografii sensorycznej (UWr.). Od 2009 r. współtworzę projekt Fonosfera - antropologia zmysłów; zajmuję się również badaniami marketingowymi.
Ten wpis został opublikowany w kategorii action anthropology, antropologia stosowana, antropologia zaangażowana, badania jakościowe, etnografia, humbugizacja antropologii, materiały do zajęć, metodologia badań. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Komiks antropologiczny

  1. Aleksandra pisze:

    Wow! Ogromnie dziekujemy 1) za wpis o naszym projekcie, 2) za przetlumaczenie calego tekstu! Jestesmy pod wrazeniem Twojej inicjatywy i ogromnego wkladu pracy.
    Powodzenia z EtnoArty – byc moze spotkamy sie kiedys w ramach jakiegos eksperymentu :)
    Uklony od nas i Lorenza z antropologi.info.

    Aleksandra

    • Z lekkim opóźnieniem odpowiadam: wow:)
      Mam pewne wątpliwości co do jakości mojego tłumaczenia, ale wierze w to, że nie przekształciłam za bardzo Twoich słów (czy raczej zawartej w nich intencji). Jestem pod sporym wrażeniem Waszego projektu i myślę, że będzie on dobrym punktem odniesienia dla naszych działań w ramach EtnoArtów i Fono.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Kasia

  2. pz pisze:

    Świetny pomysł

  3. r pisze:

    Komiks trochę słaby, (pomijam warstwę rysunkową nawet), ale potworna dosłowność zabija cała przyjemność z opowieści. Sprawia wrażenie instrukcji zrobionej na zamówienie UE rozdawanej na lotniskach :-)

    • Lubisz sie czepiać :) Pewnie masz sporo racji, ale skrytykowac mozna wszystko, za to moim zdaniem w tym przypadku warto podejsc konstruktywnie i dostrzec tez dobre strony tego projektu.
      Co u Ciebie?!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s