Światłocień

Częściej niż ludzi dotykam przedmioty. Mam je wciąż na oku, w zasięgu ręki, pod nosem, na języku, przy jednym bądź drugim uchu. Nasze relacje, choć bardzo intymne, czasem bywają przelotne, by nie rzec „jednorazowe” (papierowy kubek, reklamówka, tampon); innym razem przybierają formę stałych związków (komputer, telefon), „na śmierć i życie” (sztuczna zastawka, metalowa płytka), do „grobowej deski”. Kilkanaście lat temu antropolodzy zabrali się „do rzeczy” i od tego czasu badają skomplikowane związki ludzko-nieludzkie. Niektórzy z nich dostrzegli, że na charakter tych związków olbrzymi wpływ mają własności przedmiotów – ich smaki, zapachy, tekstury, kolory, kształty, dźwięki. W artykule An Anthropology of Luminosity. The Agency of Light Mikkel Bille i Tim Flohr Sørensen zwracają uwagę na jeszcze jeden element tych relacji – światło. Antropolodzy analizują, jak światło wpływa na naszą percepcję oraz jak sami nim manipulujemy, starając się osiągnąć określony cel. Perspektywa badawcza zaprezentowana w pracy Brytyjczyka i Duńczyka jest na tyle interesująca, że warto jej poświęcić nieco więcej uwagi.

Desktop35

By sprawę naświetlić

Od lat 80. XX w. humaniści coraz więcej miejsca poświęcają analizie widzialnych i wizualnych elementów kultury. Tim Ingold wskazuje jednak, że poszukując wiedzy na temat widzenia, ostatecznie stracili oni z oczu światło (Ingold 2000: 253). Podobnie jak Maurice Merleau-Ponty, Ingold uważa, że światło jest stałym elementem świata widzialnego; jego charakter – jasność, kolor, odcień oraz nasycenie – wpływa na nasze doświadczenie świata, każdorazowo je zmieniając (Ingold 2000: 265). Światło jest jednak czymś więcej niż tylko medium. Bielle i Sørensen twierdzą, że w badaniach społecznych tylko w niewielkim stopniu dostrzega się fakt aktywnego użycia światła. Wychodząc z założenia, że bez światła forma i przestrzeń mają dla większości z nas niewielkie znaczenie, autorzy starają się pokazać, jak staje się ono przedmiotem manipulacji w obrębie materialnych praktyk. Dobrym tego przykładem są wszelkiego rodzaju aranżacje świetle, które pozwalają maskować pewne aspekty materialnego i społecznego życia, a uwypuklać inne. Zdaniem autorów pozwalają one prezentować ludzi, miejsca i przedmioty w określony kulturowo sposób. Zatem światło pada nie tyle na środowisko materialne, co również… dla niego.

…cieniem, połyskiem, kolorem DSC_0259 Cień

Jest fizycznym wyrazem związku pomiędzy przedmiotem, do którego należy i źródłem światła. Stanowi zjawisko na wskroś wizualne – nie można go dotknąć, nie można powąchać, nie posiada brzmienia, ani smaku – czasem tylko jest wyczuwalny dzięki różnicy temperatur pomiędzy powierzchnią oświetloną i ocienioną. W zależności od kontekstu może być postrzegany jako niedostatek jasności lub ciemności. Junichiro Tanizaki w książce In Praise of Schadows opisuje zderzanie pomiędzy tradycyjnymi i nowoczesnymi strategiami oświetlania wnętrz w Japonii. Oprowadzając czytelnika po tamtejszej architekturze, wskazuje na znaczenie, jakie dla tej kultury ma cień, słabe i mętne światło, gra światło-cienia. Pisarz przytacza historię pewnej restauracji, która słynęła z niezwykłej jadalni wypełnionej światłem świec. Jednak pod wpływem próśb zachodnich klientów, którym przeszkadzała ciemność, zostały one zastąpione przez oświetlenie elektryczne. Po licznych świecach zostały jedynie puste świeczniki. Ten widok uświadomił Tanizaki, że tylko słabe światło pozwala wydobyć całe piękno japońskiego wnętrza. Wraz z wprowadzeniem elektryczności zmianie uległ sposób ekspozycji elementów kultury materialnej i architektury. Przedmioty wykonywane w taki sposób, aby odbijać światło świec oraz oświetlane tak, aby poprzez różnorodność rzucanych cieni animować przestrzeń, za sprawą centralnego i stałego światła zamarły. Wnętrza przygotowane z myślą o grze światłocienia pod wpływem intensywnego światła żarówek elektrycznych straciły wiele ze swej tajemniczości i blasku.

Połysk

Światło penetruje zewnętrzną skorupę obiektów i ciał. Przegląda się w gładkich powierzchniach. Odbija się od tafli jeziora, pałających oczu, naoliwionej skóry i oczyszczonych przedmiotów. Zmusza nas do polerowania butów, mebli, okien, luster, samochodu, komputera, komórki czy tabletów. Albo przeciwnie – nakłania do tuszowania, maskowania, pudrowania i przestawiania. Sprawia, że pewne rzeczy cenimy bardziej niż inne – pozbawione blasku i matowe lub zbyt błyszczące, zbyt skrzące się.

Kolor Desktop30

Światło wydobywa kolor z ciemności. Typ oświetlenia i sposób prowadzenia światła ma wpływ na doświadczenie koloru i – jak zauważa Tanizaki – również na to, w jaki sposób postrzegamy przedmioty. Dobrym przykładem tej zależności są pozostałości po wykutym w skale mieście Perta w Jordanii, znanym również jako czerwone skalne miasto, w którym wraz ze zmianą pozycji słońca na niebie, zmianie ulegają kolory ruin – od barwy żółtej do krwisto czerwonej, bordowej, co czyni to miejsce szczególnie atrakcyjnym dla wyposażonych w aparaty i kamery cyfrowe turystów. Z moich własnych badań prowadzonych wśród osób, które żyją w wynajętych mieszkaniach wynika, że relacja pomiędzy sposobem padania światła słonecznego a percepcją zamieszkiwanych przestrzeni jest bardzo silna. Moi rozmówcy nie tylko przyglądają się tym zmianom, ale podejmują stosowne działania, aby je wzmocnić (ustawienie mebli, brak zasłon) albo przeciwnie – ograniczyć (zasłony, rolety). Ich zdaniem światło (zarówno naturalne, jak i sztuczne) animuje zamieszkiwane pomieszczenia, „koloruje” zazwyczaj szare i zniszczone ściany, pozwala je udomowić. Bielle i Sørensen wskazują na jeszcze inny aspekt zależności pomiędzy światłem i kolorem a praktykami społecznymi. Opisują, jak stosowanie ultrafioletu w publicznych toaletach wielkich miast pozwala przeciwdziałać narkomanii. Użycie igły staje się bowiem niemożliwe, ponieważ w tym świetle znika kolor niebiesko-zielony, co sprawia, że żyły stają się niewidoczne.

cien

Praktykowanie światła

Kilka dni temu kupiłam sobie lampki. W związku z brakiem choinki zaplotłam je wokół drewnianego regału. Po ich włączeniu poczułam, że zbliżają się święta. Kolorowe lampki wraz z bombkami, które subtelnie odbijają ich blask, stanowią część świątecznej aranżacji, bez której wielu z nas nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia. Podobnie trudno wyobrazić sobie romantyczną kolację bez świec, celebrowanie Nowego Roku bez sztucznych ogni czy Święta Wszystkich Świętych bez zniczy. Mniej lub bardziej świadomie stosujemy rożne typy oświetlenia, dostosowując je do określonych sytuacji, w ten sposób staramy się wprowadzić intymny, domowy, świąteczny lub przeciwnie – formalny, zimny, surowy nastrój.

Desktop29

Dyscyplina

Światło może też służyć do dyscyplinowania różnych grup społecznych. Na stacjach kolejki w Tokio montowane są żarówki o delikatnym, bladoniebieskim świetle. Mają one na celu uspokajanie potencjalnych samobójców. Z kolei w jednym z  tuneli w Menchesterze, w którym młodzież zbierała się w drodze ze szkoły do domu, zamontowano fluorescencyjne jarzeniówki. Takie światło uwidacznia wszystkie zmiany trądzikowe na skórze! Jak łatwo się domyślić, metoda ta skutecznie odstrasza młodzież.

Antropologia jasności

Czy możliwa jest antropologia światła i ciemności? Bielle i Sørensen twierdzą, że tak. Antropologia świetlistości pozwoliłaby na rozszerzenie naszej wiedzy na temat zależności zachodzących pomiędzy zmieniającym się natężeniem i rodzajem światła, jego źródłem, doświadczeniem społecznym, praktyką wytwarzania krajobrazów świetlnych i czasem, a tym samym umożliwiłaby opisanie relacji między ludźmi i światem, zmysłami i wytwarzaniem tożsamości. Wymaga to jednak potraktowania światła w dwojaki sposób – zarówno jako przedmiotu negocjacji i praktyk społecznych, jak również fenomenu wpływającego na ludzkie doświadczenie, posiadającego moc sprawczą (agency). Można to sprowadzić do dwóch zasadniczych pytań: jak ludzie korzystają zeświatła i co światło z nami robi?

Przyznam szczerze, że bardzo podoba mi się ten projekt.

Choć niewątpliwie jest on dowodem na to, że możliwa jest antropologia absolutnie wszystkiego.

Advertisements

Informacje o Katarzyna Wala

Jestem antropolożką, animatorką kultury, badaczką jakościową i trenerką. Obecnie piszę rozprawę doktorską z zakresu etnografii sensorycznej (UWr.). Od 2009 r. współtworzę projekt Fonosfera - antropologia zmysłów; zajmuję się również badaniami marketingowymi.
Ten wpis został opublikowany w kategorii antropologia zmysłów. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s